– To nasz obowiązkowy etap szkolenia i przygotowania polskich strzelców do najważniejszych zawodów w tym roku – mówi trener Wojciech Kulmatycki.
Strzelectwo powoli zyskuje na popularności. W medialnych przekazach głośniej o dyscyplinie zrobiło się w ostatnim czasie za sprawą dwóch sympatyków strzelectwa: astronoma i trenera. Michał Kusiak, astronom, uczestniczył w kursie, po którym absolwenci otrzymują tytuł instruktora strzelectwa Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Z kolei trener Wojciech Kulmatycki wcielił się w rolę mentora, który adeptów wprowadzał w arkana trudnej sztuki strzelectwa sportowego.
Po zakończonych zajęciach miała miejsce miła uroczystość. Michał Kusiak podjął decyzję o nadaniu odkrytej przez siebie planetoidzie nazwiskiem... prowadzącego zajęcia. Młodzi strzelcy z warszawskich klubów mieli więc okazję uczestniczyć w oficjalnym przekazaniu trenerowi Wojciechowi Kulmatyckiemu certyfikatu dotyczącego nazwania odkrytej planetoidy jego nazwiskiem. Dodatkiem był prezent „Nie z tej Ziemi”, a więc kawałek meteorytu, który spadł z nieba kilkanaście tysięcy lat temu w Afryce.
Całość strzeleckiego spotkania zakończyło wspólne zdjęcie wszystkich uczestników, co podsumowano sięganiem do gwiazd i... po medale raz z COS-OPO Szczyrk.